Zielona Góra Sport.pl > 

Hala CRS przyciąga prawdziwy sport: Alba w prezencie!

Andrzej Tomasik

2011-10-12, godz. 18:41

KOSZYKÓWKA Gwiazdor NBA Marcin Gortat, Zastal w dobrym ekstraligowym wydaniu, a teraz europejskie puchary - oto, co trafia się fanom koszykówki w Zielonej Górze dzięki temu, że miasto szarpnęło się na arenę, której zazdrości nam wiele polskich miast.

Upłynie przynajmniej rok (a pewnie wiele więcej), zanim Zastal sam dobije się do europejskich rozgrywek klubowych. Ale już miesiąc z małym okładem w Eurocup zadebiutuje zielonogórska hala CRS. Wszystko dlatego, że wicemistrz Polski - Turów Zgorzelec nie ma u siebie obiektu, który spełnia wymagania organizatorów międzynarodowych rozgrywek. Posiłkował się już, wynajmując areny w Libercu i Wrocławiu. Teraz stawia na Zieloną Górę.

Istniała nawet szansa, byśmy w hali CRS oglądali Turów w spotkaniach euroligowych. Niestety, drużyna ze Zgorzelca we wrześniu br. przegrała w ćwierćfinale eliminacji do Euroligi z Chimiki Moskwa 67:74. Po tym trafiła do fazy grupowej mniej prestiżowego Europucharu. We wtorek Turów poznał pucharowych rywali w trakcie losowania w Barcelonie. Polski klub trafił do jednej grupy z Albą Berlin, Dexią Mons-Hainaut (Belgia), KK Buducnost (Czarnogóra). Oznacza to ni mniej, ni więcej, że wszystkie te zespoły jeszcze w tym roku zobaczymy w Zielonej Górze. A starcie z Albą, która uchodzi za faworyta grupy, dostaniemy 6 grudnia w mikołajkowym prezencie.

Dlaczego zarządcy Turowa postawili na Zieloną Górę? - Przede wszystkim z uwagi na wasz obiekt i dobrą współpracę z Zastalem - odpowiada Waldemar Łuczak, dyrektor sportowy klubu ze Zgorzelca. - Liberec nie wchodził już w grę, bo taki mieliśmy warunek od sponsora, że musimy szukać hali w Polsce. Z Wrocławia zrezygnowaliśmy, gdy do ekstraklasy wrócił Śląsk i doszliśmy do wniosku, że nasze występy nie ściągną wielu widzów. A w Zielonej Górze jest ogromne zainteresowanie koszykówką. Liczymy, że część kibiców Zastalu wybierze się na mecze Turowa i pomoże drużynie. Mamy jeszcze trochę czasu do pierwszego spotkania, ale na pewno pomyślimy, jak rozreklamować Eurocup w waszym mieście oraz o promocyjnych cenach biletów dla kibiców z Zielonej Góry - obiecał Łuczak. Zastalowskie karnety nie będą upoważniały do oglądania pucharowych potyczek Zgorzelca.

Ile Turów zapłaci za skorzystanie z areny CRS? - Nie robimy tego dla pieniędzy, tylko dla mieszkańców miasta i kibiców sportu, by w naszej hali znów działo się coś ciekawego - odpowiada Robert Jagiełowicz, dyrektor MOSiR w Zielonej Górze. - Gdybyśmy chcieli na tym zarabiać, to musiałbym zawołać ok. 10 tys. zł za mecz. I zaraz po tym usłyszałbym prawdopodobnie "dziękuję, rezygnuję". Dlatego nie podchodzimy do tego jak do czysto komercyjnego przedsięwzięcia, tylko jak do działalności w służbie dla ludzi. Prezes Zastalu umówił mnie na spotkanie z szefami Turowa. ustaliliśmy takie warunki, które nam pozwolą pokryć koszty. Użyczymy obiekt, pomożemy w organizacji. I mamy nadzieję, że zielonogórscy sympatycy koszykówki zobaczą fajne mecze - tłumaczył Jagiełowicz.

A mecze mogą być i fajne, i zwycięskie. Na stronie PLK.pl trener zespołu ze Zgorzelca oceniał: - Grupa nie jest najtrudniejsza. Mogliśmy wylosować dużo gorzej. Nas oczywiście interesuje awans do dalszej fazy turnieju - powiedział Jacek Winnicki.

W pierwszej fazie Eurocup rywalizują 32 drużyny podzielone na osiem grup po cztery zespoły. W grupach każda drużyna gra z każdą u siebie i na wyjeździe. Dwie najlepsze ekipy z każdej grupy awansują do fazy TOP-16.

EUROCUP W ZIELONEJ GÓRZE

wtorek 22 listopada PGE Turów - Dexia Mons-Hainaut

wtorek 6 grudnia PGE Turów - Alba Berlin

wtorek 13 grudnia PGE Turów - KK Buducnost Voli Podgorica.

Udostępnij link: Facebook

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz


Zielona Góra